Ciężko..
Nie wiem, ale ja się chyba o to modliłam by był z kimś.. a teraz mi troche zal..Bo on spełnia wszystkie moje wymagania co do ideału męzczyzny.. I co? I Just sobie wmawia ,że tak bedzie lepiej,ze dobrze ze tak się dzieje.. i bardziej się dołując bardziej boli.. ale trzeba udawać ze nie.. W tym jestem dobra zawsze każde problemy ukrywałam tylko po oczach widać.. zawsze było.. ale nie każdy widział i widzi..
Nie rozmawiam z nikim na ten temat.. Nawet sama ze sobą, bo powiedziałam NEVER AGAIN ! Nie może mi zależec .. On tak jak L jest nieosiągalny ... tylko teraz bardziej..
Zwariowałam chyba myslac ze może .. nie w sumie to tak nie myslałam tylko moje głupie serce co domaga się być z kimś.. Jestem singlem od bardzo dawna.. Przyzwyczaiłam sie do tego, i choc moze w głębi duszy ta "słaba" ja chce i domaga się tego uczucia ..i niestety wygrywa chciał nie chciał ze mną.. i obdarza uczuciem kogos kogo nie może a kto jest naprawde super.. Czemu on? Boże nie wiem.. czemu to znowu mnie spotyka?? Było dobrze.. wyleczyłam sie z L.... a znów zaczyna sie od nowa.. Będzie boleć ja to czuje.. ale czy ja dam rade? Muszę .. nie powiem mu .. bo by mnie wysmiał.. Zachowam to dla siebie tak będzie lepiej i dla mnie i dla niego.
Łapie się na tym ,że nie patrze mu w oczy bo mogłabym w nich utonać.. i wyszłaby na zewnątrz ta druga ja..KRUCHA, ROMANTYCZNA I KOBIECA JUST.. ...KTÓRA NIE FUNKCJONUJE BEZ MĘSKICH RAMION.. ehhh czemu musze robic to co wszyscy? Czemu jest tak ze zaczyna zalezec? Czemu mi też musi?
Co zrobic by zapomniec i by nie bolało? Jak ja tego nie lubie...... Bo nie chce kochać... nie chce kogokolwiek wciagac w moje zycie i problemy? co ja mogłabym mu dac? I don't have anything to give him without....... miłości.but is not enough to be real happy...i think.Raises the question whether I was ever or i be someday? I don't know. Nie wiem nie chce o tym myslec.. moja przyszłość .. jest jak moja teraźniejszośc... taka jest prawda... Cięzko jest.. i będzie .. Takie jest moje zycie i ni sie nie zmieni..
Ostatnio dosc czesto placzę.. nigdy nie płakałam az tak jak teraz.. Staje się kobieta? Bożżż nie chce byc tak słaba.. Nie chce już byc obiektem pożadania .. kiedys na tym mi zalezało by być z kimś.. a teraz mam to gdzies.. moze udaje ze mam ale nie chce.. moze chce by ktos to zobaczył we mnie tą słabą kobiete.. i przemówił mi do rozsadku.. a może taka jestem .. bezduszna!! .. ehh nie mam pojęcia co przyniesie los.. czekam na śmierć.. to jest tylko pewne.. .....